dla Bearded Collie

Wyprawka » dla Bearded Collie

POSŁANIE

Po wielu latach testowania rożnych posłań u mnie najlepiej sprawdziły się łóżka firmy Doogi. Dla mnie są najlepsze, najwspanialsze, naj…, naj ... , są również bardzo lubiane przez moje psy. Są wygodne przy odkurzaniu i myciu podłóg, są nieprzemakalne więc bardzo szybko schną po praniu czy gdy leżał wcześniej na nich mokry pies. Są bardzo higieniczne, bo łatwo je utrzymać w czystości.  Na co dzień po prostu je odkurzam a gdy wymagają już prania wstawiam całe do wanny nie rozbierając ich nawet, piorę a one szybciutko wysychają i znowu są gotowe do użycia.

 

 

Na pewno sprawdzają się również posłania typu kanapa czy ponton ale u mnie przy większej ilości psów były po prostu uciążliwe w utrzymaniu czystości.

 

 

 

Niezależnie jakie posłanie zdecydujecie się kupić dla Waszego Bearded Colli wybierajcie materiały raczej śliskie aby łatwo było odkurzyć zbierający się na nich piasek i włosy. Zawsze możecie położyć ma posłaniu kocyk, który łatwiej jest wyprać. Ważne jest również aby posłanie było rozbieralne, jest to bardzo praktyczne przy praniu. Posłanie powinno być wielkości mierzonej po zewnętrznej krawędzi o długości około 90-100 cm.

 

Jeszcze taka mała dygresja na temat posłań dla BC. 

Na pewno wielu z Was spędzi mnóstwo czasu przy komputerze wybierając to idealne, najwspanialsze, najpiękniejsze posłanie dla naszego wyczekanego, wytęsknionego szczeniaczka. Będziecie pełni nadziei, że ono spodoba się psu tak jak i Wam. Nie bądźcie zawiedzeni jeśli okaże się, że Wasz Bearded Collie nie będzie chciał w nim spać albo będzie go używał głównie do jedzenia smakołyków lub zabawy :) Po latach obserwacji stwierdzam, że naszym kudłaczom jest bardzo często za gorąco na posłaniu, zwłaszcza kiedy są młode puchate, mają mnóstwo futra, które jest dla nich świetnym kocykiem czy poduszką. Nie przejmujcie się wtedy, pies i tak musi mieć swoje miejsce nawet jeśli w nim nie śpi a przyjdzie taki czas, że Wasz Bearded Collie doceni śliczne posłanie i będzie z przyjemnością w nim leżał. 

Ale to oczywiście nie jest to reguła, są i takie kudłacze, które lubią od razu sypiać w swoim legowisku.

 

 

KLATKA JAKO POSŁANIE

 

Temat klatki jest szerzej opisany w poradniku, który ode mnie otrzymaliście. Tutaj chciałam zwrócić Wam uwagę, że klatka może być świetnym pomysłem na posłanie dla psa. Psy lubią w brew pozorom miejsca, które tworzą budę, norkę, dobrze się w nich czują. Moje psy w "psiarskim pokoju" mają do dyspozycji klatki, które są na stałe otwarte i z przyjemnością z nich korzystają.

Kupując klatkę chciałam Wam polecić klatki w kolorze czarnym z plastikowym dnem, są bardziej estetyczne, lżejsze i pies nie stuka pazurami po metalowym dnie, które szybko rdzewieje.

 

Wymiar moich klatek to dł x szer x wys 90x55x63 cm.  W klatkach moje psy mają dodatkowo materacyki aby było miękko i przyjemnie.

 

 

A to kilka inspiracji na posłanie z klatki, która wcale nie musi szpecić domu oraz na posłania niekonwencjonalne, które szalenie mnie się podobają.

 

 

 

 

 

 

 

MISKA

 

Za wiele nie mam do powiedzenia na temat misek, bo wybieramy je najczęściej wg własnego gustu a psu to właściwie jest wszystko jedno, aby tylko jedzonko było dobre. Ale jednak jest różnica w jakiej misce pies je czy z jakiej pije wodę. Na rynku są miski metalowe, ceramiczne, plastikowe czy z innych nowoczesnych materiałów dla mnie i tak pochodnych plastiku.

Myślę, że najważniejsze jest w jakiej misce stoi woda, która musi być stale dostępna dla psa. Nie polecam w tym przypadku misek plastikowych a nawet metalowych, najlepsze są ceramiczne. U mnie w domu woda stoi właśnie w miskach ceramicznych.

Moje psy jedzą z misek metalowych ale tylko dlatego, że jest ich dużo. Wolałabym karmić je z misek ceramicznych ale przy takiej ilości psów byłoby to dla mnie bardzo uciążliwe, bo ceramika jest ciężka i łatwo się tłucze.

 

W wyprawce otrzymacie miseczkę metalową ale jeśli będziecie ją chcieli zmienić zróbcie to dopiero po kilku dniach, kiedy będziecie mieli pewność, że maluch się zadomowił i zjada posiłki bez stresu.

 

 

SZCZOTKA I GRZEBIEŃ

Prawie od samego początku posiadania pierwszego Bearded Collie używam szczotek dla ludzi firmy  Meson Pearson.

Szczotki tej firmy są bardzo drogie ale wg mojej opinii najlepiej sprawdzające się. Są również bardzo wytrzymałe, ja nadal używam moją pierwszą szczotkę tej firmy zaznaczając, że czesałam nią więcej niż jednego psa.

Na rynku polskim te szczotki są zdecydowanie za drogie dlatego też należy szukać ich na ebay.

Jeśli się zdecydujecie na taką szczotkę najlepiej kupić w rozmiarze Handy lub Junior w wersji "bristle&nylon" czyli naturalne włosie z nylonem lub w wersji "nylon" czyli sam nylon.

 

Tańszy odpowiednik tej szczotki ma firma Keller :

oraz firma Yento:

Oprócz szczotki grzebień jest drugim niezbędnym przyrządem do czesania Bearded Collie. Jego jakość jest równie ważna jak szczotki, bo to nim rozczesujecie kołtuny. Nie dajcie się nabrać i skusić na tanie grzebienie, ja przetestowałam różne i uwierzcie mi, że jest miedzy nimi bardzo duża różnica. A grzebień musi lekko wchodzić we włos, nie szarpać go. Grzebień, który tępo wchodzi we włos i z trudem można nim przejechać po długości włosów będzie rwał włosy i czesanie będzie dla nas męczarnią.

Ja obecnie używam grzebieni amerykańskiej firmy Resco.

Ale równie dobre, sprawdzone są grzebienie firmy Greuhound. 

Najlepsze będą grzebienie o długości zębów 25mm i 38 mm ale myślę, że dla osób początkujących będzie lepszy ten z zębami 25mm.

 

Bardzo przydatnym aczkolwiek niekoniecznym jest grzebień z obrotowymi zębami. Bardzo dobrze sprawdza się przy młodych beardedach kiedy mają bardzo dużo podszerstka, który zbija się, a właśnie takim grzebieniem świetnie można go usuwać. 

Niestety nie znalazłam w internecie dokładnie takiego grzebienia jak ja używam.

Firma Show Tech jest godna polecenia ale zaznaczam, że nie przetestowałam grzebienia tej firmy.

Kolejnym sprzętem do czesania przydatnym ale nie koniecznym jest szczotka z metalowymi zębami. Ja używam jej głównie do wyczesywania po spacerze części lasu (igły, liście, patyczki), które przynoszą psy na łapach czy w futrze. Zwyczajnie jest mi szkoda tych podstawowych szczotek a poza tym myślę, że przy tej czynności lepiej sprawdza się właśnie taka szczotka. Pamiętajcie aby igły nie były zbyt długie i guma musi być elastyczna i miękka. Polecam szczotki firmy Mars oraz Maxipin.

 

KOSMETYKI

Najbardziej uniwersalnym szamponem dla Bearded Collie wg mnie jest szampon w koncentracie firmy Iv San Bernard Zielone Jabłuszko i tej samej firmy odżywka po kąpieli do spłukiwania również zielone jabłuszko.

Ja obecnie używam szamponu i odżywki do spłukiwania firmy Baldecchi: Revitalizing Bath (szampon) oraz Revitalizing Conditioning Cream (odżywka) - są rewelacyjne.

Używam również tej samej firmy specjalnego szamponu do wybielania białych łap i mordki , jest rewelacyjny ale nie jest oczywiście konieczny - Baldecchi White Paste Shampoo.

Bardzo ważnym elementem jest odżywka do rozczesywania, której nie musimy spłukiwać. Najlepszym produktem jaki do tej pory odkryłam jest odżywka firmy Laser Lites o nazwie WOW. Proszę się nie przejmować opakowaniami zastępczymi produkt jest jak najbardziej oryginalny.

Odżywka jest droga ale BARDZO wydajna, ponieważ rozcieńczamy ją.

OBROŻA I SMYCZ

Można by sobie zadać pytanie co za filozofia kupić dobrą obrożę. A no jeśli chcemy mieć ładnego beardie, który ma ładną kryzę i nieskołtunioną to jednak trzeba zwrócić uwagę na kilka szczegółów. 

Obroża tzw regulowana czy na klamrę albo łańcuszki niestety mają elementy, które będą wycierać włos lub wręcz szarpać go powodując, że włos w tym miejscu będzie poszarpany i miał skłonność do kołtunienia się. Od wielu lat dla dorosłych psów używam obroży szytych na miarę tzw półzaciskowych z podszyciem atłasowym. Zamawiam je w firmie OhMyPet, której właścicielka jest posiadaczką Bearded Collie i zawsze może Wam doradzić w wyborze właściwego materiału na obrożę. Oto jeden z zestawów obroży, które posiadam dla swoich psów.

Każdy z moich psów posiada swoją obrożę, która jest dopasowana do obwodu jego szyi. Pasek, który rozszerza obrożę ułatwiając zakładanie i ściąganie ma u mnie zawsze 11cm . Obroża jest podszyta atłasem aby była jak najbardziej delikatna dla włosa psa, dodatkowo poszerza to obrożę ale nie nadaje jej w całej szerokości sztywności jaką miałaby obroża tej szerokości ale cała z taśmy. 

Jest jeszcze jeden bardzo praktyczny aspekt takiej obroży. Kiedy musimy zapiąć psa na smycz łatwo jest sięgnąć i kółeczko zawsze znajduje się w tym samym położeniu czyli zwisa sobie na dół. Niestety przy zwykłych obrożach na klamrę zaczyna się szukanie we włosach kółeczka, przerabiałam to wiele razy przy szczeniętach i młodych psach, dla których niestety musimy używać standardowych obroży ze względu na bezpieczeństwo i że piesek szybko rośnie. 

Dla szczenięcia używam zawsze standardowych obroży regulowanych, na klamrę ale wpadłam na pomysł i poprosiłam o doszycie do kółeczka tasiemki, która ułatwia zlokalizowanie kółeczka i przytrzymanie go w trakcie zapinania smyczy. W obróżkach, które dostaniecie również są doszyte takie tasiemki. 

Kiedy maluch wyrośnie z tej pierwszej obroży zamawiam obrożę regulowaną ale już nie zapinaną na klamrę ale półzaciskową. Następna obroża jest już jak dla dorosłego psa.

Na temat smyczy mam niewiele do powiedzenia, wybierzecie ją wg własnego uznania i gustu. Mam jedynie uwagę na temat smyczy tzw rozciąganych, automatycznych. Nie polecam ich dla szczeniąt zwłaszcza dla osób niedoświadczonych. Naszym zadaniem jest od samego początku uczenia psa chodzenia na smyczy bez ciągnięcia a ta smycz w dużej mierze po prostu to utrudnia i może być niebezpieczna w rękach osoby niedoświadczonej. Taką smycz mogę polecić Wam kiedy wasz maluch już urośnie i wypracujecie sobie z nim dobry kontakt, nauczycie się jego zachowań oraz jesteście pewni, że nie ciągnie na smyczy. 

Z tego również powodu BARDZO odradzam korzystanie z szelek za miast obroży. Szelki powodują, że często nie współpracujemy z psem, odruchowo przyciągamy psa do siebie zamiast z nim współpracować lub po prostu pozwalamy aby pies szarpał się na szelkach lub ciągnął, bo nie mamy w głowie blokady, że psa to dusi. 

 

PRZEDMIOTY PRZYDATNE

Jednym z przydatnych produktów i jednak dość ważnym jest puder do usuwania włosów z uszu. Więcej na temat tej czynności napisałam na blogu hodowli. Moim sprawdzonym jest puder firmy BIO-GROOM

Dość przydatnym ale oczywiście niekoniecznym produktem jest pianka do mycia pyszczka. Używam jej kiedy nie kąpię całego psa więc nie mam rozcieńczonego szamponu a potrzebuję umyć psu mordkę. Jest to produkt firmy Pure Paws przeznaczony specjalnie do tego więc i świetnie się sprawdzający.

Następnym produktem, który chciałam Wam polecić jest specjalny ręcznik do wycierania psa po kąpieli. Właściwie ręcznikiem tym o strukturze przypominającej gąbkę nie wyciera się psa tylko wyciska z niego wodę. Używam go kiedy pies stoi jeszcze w wannie. W trakcie wyciskania wody z włosów co jakiś czas wyciskamy nadmiar wody z ręcznika. Ważna uwaga: ręcznik ten po wyschnięciu robi się sztywny i twardy, należy uważać aby go nie połamać. Przed kolejnym użyciem ręcznik należy dokładnie zamoczyć i jak zmięknie dobrze wykręcić i jest gotowy do użytku. Nie trzymam go w załączonym pojemniku, ponieważ po krótkim czasie zaczyna śmierdzieć stęchlizną. Ręcznik ten jest do kupienia w sklepie Shaggy Brown.

Bardzo fajną i przydatną rzeczą jest szlafrok po kąpieli, którego ja używam na świeżo wykąpanego psa aby wsiąkła w niego woda z psa i pies szybciej wysechł.  Do kupienia również w sklepie Shaggy Brown.

Pamiętajcie również, że będziecie potrzebować obcinaczek do pazurów oraz ostrych nożyczek najlepiej z zaokrąglonymi końcami do wycinania włosów między opuszkami. Mnie udało się kupić takie na prawdę świetne, w aptece.